• Wpisów:755
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 12:23
  • Licznik odwiedzin:33 730 / 2189 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Są pożegnania na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morza łez. I są takie osoby na myśl, o których zawsze zasypie nas lawina wspomnień.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Smutne oczy tuszowane maskarą, uśmiech kryjący myśli samobójcze.
  • awatar the soul of the princess: Świetny wpis i genialny blog ;D zapraszam do mnie skomentuj ostatnie wpisy i dodaj do obserwowanych jeżeli Ci się spodoba odwdzięczę się ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie potrafię tu być. Nie potrafię rozmawiać z innymi ludźmi. Wszystko rozpierdala mnie od środka. Całymi dniami siedzę w domu i samotnie witam chłodne noce. Jem więcej niż zwykle. Śmieje się coraz częściej z wykończenia. A wiesz dlaczego? Bo jestem sama jak ten pierdolony palec..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chciałbym umieć mu pokazać tą miłość,
którą czuję nawet teraz mocniej niż na początku.
 

 
Mamy po kilkanaście lat, cholera to jest dopiero początek naszego życia, powinniśmy wstawać każdego ranka z uśmiechem na ustach, bo każdy ranek to nowy początek. Nawet widząc deszcz i mgłę za oknem. A my zakrywamy kołdrą głowę i najchętniej nie wychodzilibyśmy z łóżka.
  • awatar ` Invisible.: Dokładnie, nie umiemy cieszyć się życiem... Świetny wpis i piękny blog, wpadnij też do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pozmieniało się dookoła, nie wiem czy to świat zwariował, czy to ja łapie lekką schizofrenie i dziwnego doła.
 

 
Pewna młoda dziewczyna, miała tylko 14 lat. Była szczęśliwa, miała przyjaciół, rodzinę. Pewnego dnia wracała sama do domu, jej chłopak niestety nie mógł jej odprowadzić. Był to normalny letni wieczór, było ciemno, ale dość ciepło. Idąc drogą zauważyła dwóch mężczyzn idących za nią. Nie wystraszyła się, była odważna i nie bała się niczego. Oni zaczęli przyśpieszać, sama nie wiedziała co się dzieje, ale jej serce zaczęło bić szybciej, chyba się bała. Oni podeszli do niej. Poczuła się jakby stanęło jej serce, była strasznie wystraszona, oni podeszli bliżej i ... Zaczęli do niej zagadywać, potem popychać, na koniec ją pobili. Następnego dnia znaleziono dziewczynę leżącą obok drogi. Została brutalnie pobita i zgwałcona. Dziewczyna trafiła do szpitala, zaczęły krążyć już plotki. Po wyjściu ze szpitala nie chciała chodzić do szkoły, bała się. Kontaktowała się tylko z jedną najlepszą przyjaciółką. Ona namawiała ją, by jednak zapomniała o tym co się stało. Przyszła do szkoły, wszyscy traktowali ją inaczej, byli tacy sztywni. Ona czułą się z tym źle, bała się każdego chłopaka, który przechodził. Nie dawała sobie rady. Poznała nowego kolegę z klasy, który o niczym nie wiedział i chciał się z nią umówić, tylko jej przyjaciółka namawiała ją, żeby się zgodziła. Ona ją posłuchała. Po jakimś czasie stała się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Miała świetnego chłopaka i o wszystkim zapomniała, olewała nawet swoją przyjaciółkę, straciły kontakt. Gdy skończyła 15 lat, pierwszy raz szła do swojego chłopaka. Strasznie się cieszyła. Weszła do środka, chłopak nie był bogaty, jego dom był mały i skromny. Poznała jego rodziców, polubiła ich. Gdy nastał wieczór brat chłopaka dziewczyny wrócił do domu, otworzyły się drzwi, i serce stanęło jej tak jak tamtego wieczoru. Coś było nie tak, wszystko sobie przypomniała. To był ten chłopak, ten który tak ją skrzywdził. Dziewczyna nie wytrzymała zaczęła płakać i wybiegła z domu, pobiegła do swojej byłej przyjaciółki. Ona niechętnie, ale ją wpuściła, ona jej o wszystkim opowiedziała. Po chwili wyszła na chwile do łazienki, nie było jej dość długo, przyjaciółka się martwiła i weszła do łazienki. Dziewczyna siedziała na podłodze z żyletką w ręce i płakała. Przyjaciółka dziewczyny poprosiła ją, żeby nie robiła tego jeszcze chociaż jeden dzień. Na następny dzień znowu spotkały się u niej. Przyjaciółka powiedziała dziewczynie, żeby się nie martwiła, bo dzisiaj zabiła brata jej chłopaka, bo już nie mogła znieść jej cierpienia. Powiedziała, że teraz mogą pozbawić się życia razem. W końcu ich miłość miała być wieczna. I tak się stało, dziewczyny się zabiły, nikt nie znał konkretnego powodu, nawet chłopak dziewczyny, który stracił i ją, i brata.
 

 
Podobno kiedy kobieta robi coś z włosami to pierwszy krok do zmiany swojego życia, być może. Już czas najwyższy. Za dużo cierpienia, za dużo bólu i ran przyniósł mi los. Życie za bardzo mnie rozczarowało. Stoję w miejscu, od pewnego czasu mój własny osobisty zegar życia stanął. Żyję tym co wywarło na mnie największy wpływ, rzeczy smutne. Niestety.
 

 
Nagle czar prysł, szczęśliwa dziewczyna zamieniła się w ciało bez duszy. Błądzi pośród kłamstw jakie jej zostały. Szuka odpowiedzi na pytania jakie sobie wcześniej zadała. Wspomina, wszystkie piękne chwile... Ciepłe słowa i gesty, które pędziły w jej stronę. Zdała sobie sprawę, że każdy potrafi pięknie pisać, lecz rzadko kto potrafi tak czynić. Umiera w niej coś, sama nie wie co. Traci kontrole nad swoimi myślami. Ogarnia ją strach i lęk przed kolejnym dniem. Nie wie już co ma robić i jak ma żyć. Komu ufać a komu nie.
 

 
Ile jeszcze razy musisz mnie zranić, żebym zrozumiała,że nie warto już o Ciebie walczyć..
 

 
Wyszła na próg domu, na boso. Nie było jej nawet zimno.Oparła się o mur i zaczęła pić. Czekała tam do północy, zostało 5 min. Wyszeptała do siebie; 'czuje się . szczęśliwa..' zrozumiała, że przestała kochać. Z każdym łykiem spływały kolejne łzy, ostatnie łzy nadziei.
 

 
Była sa­mot­na tak jak sa­mot­na jest tra­wa, była mil­cząca tak jak mil­czący jest wiatr, była i to ją różniło od te­raźniej­szości, umarła tak jak umiera codzien­nie słońce, budziła się z wściekłością że to ta sa­ma rzeczy­wis­tość, była uwięziona w skórze, w opa­kowa­niu, w miej­scu w którym nie mogła swo­bod­nie od­dychać, wie­czo­rami błagała o wolność. W końcu umarła. Jej już nie ma. Ona kochała wszystkich, a nikt jej nie kochał. Nie chciała już dalej być sama. Więc jej życie dobiegło końca.
 

 
Chcę zostać skrzywdzona. Fizycznie .Wypadek samochodowy, cokolwiek. Chcę uzyskać rany przez które wyląduje w szpitalu, żeby sprawdzić, czy ktoś przyjdzie, aby upewnić się, że ze mną w porządku. I będę udawać, że śpie lub umieram, tak w przypadku gdy ktoś rzeczywiście przyszedł. Siadali na brzegu łóżka, płacząc, i mówić mi wszystko. Chcę usłyszeć wszystko, co kiedykolwiek myśleli o mnie, jak się naprawdę czują, jeśli przepraszam za cokolwiek. Chcę tylko poznać prawdę. Chcę wiedzieć, kto naprawdę się o mnie troszczy.
  • awatar Kroniki upαdłej miłości. ♥: smutne, że żeby dowiedzieć się prawdy musi się stać coś strasznego... życie jest podłe.. ;/ zapraszam na mojego bloga, na którym pojawił się kolejny rozdział mojego opowiadania ^.^
  • awatar SOS.: Czasem też tego chcę może to na serio dziwne ale też tak mam ♥ Mega wpis.
  • awatar . Sparkle . ♥: - to takie smutne ... Zapraszam cię do mnie :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Chciałabym z Tobą porozmawiać, tak po prostu, o niczym szczególnym.
 

 
Wiesz kiedy zwykłą znajomość z człowiekiem można nazwać przyjaźnią? Gdy po tysiącu kłótniach, miliardzie przykrych słów, tysiącu rozstaniach, tysiącu cichych dni, kilkunastu miesiącach nie widzenia się Ty wciąż masz ochotę opowiedzieć wszystko dzwoniąc o 3 rano do tej osoby - Twojego przyjaciela.
 

 
I jeszcze jak jutro się obudzisz, zaboli. I pojutrze też, ale z każdym dniem będzie bolało coraz mniej.
 

 
Od smutku nie da się uwolnić. Jak w niego wpadniesz – nie wyjdziesz. I możesz się oszukiwać, że jest dobrze, że w końcu jesteś szczęśliwa. Jednak w głębi serca wieczorem, puszczając Pezeta, Hucza czy kogokolwiek innego z mocnym przekazem czujesz, że wciąż jest w Twoim życiu coś nie tak. Czasem w skrajności szukasz na siłę tego czegoś czym mogłabyś się przejąć. To uzależnienie. Od smutku. Zabija Cię.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Zamknęłam oczy. Rozbiłam szklankę, wzięłam najostrzejszą część i wbiłam ją w nadgarstek, prosto w fioletowe linie życia.. Szarpnęłam szkło przeciągając je wzdłuż żyły. Krew uchodziła ze mnie strumieniem.. Zabierając ze sobą coraz więcej mojego życia. Spokój.. To właśnie poczułam. Było coraz spokojniej. Coraz mniej dźwięków do mnie dochodziło, coraz bardziej rozmazany obraz widniał przed moimi oczami. I taka zostałam.. Z opuchnietymi od płaczu oczami, rozmazanym makijażem, leżąca w kałuży własnej krwi z grymasem na ustach, który odzwierciedlał szczęście, ale też strach.. A wy żyjcie, idźcie kupić sobie wódkę i wydzierajcie się na siebie nawzajem.. Do mnie to już nie dochodzi, nie ma mnie tu, już przez was nie cierpię..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ludzie uciekają, daleko i niepostrzeżenie. Myślą, że gdy wyjadą, wszystkie problemy zostaną w ich domach, za szczelnie zamkniętymi drzwiami. Podczas, gdy oni wiozą te problemy ze sobą, do swoich nowych, nieodkrytych przez serce miejsc. I na nic zdaje się ich ucieczka, pogoń za szczęściem, czy jak to jeszcze nazywają. Gdziekolwiek będziesz, zabierasz ze sobą wszystko, każdy kawałek duszy, najmniejszą część roztrzaskanego serca, a co najważniejsze samego siebie. Bo nie jesteś w stanie uciec przed czymś, co jest w tobie. Nie możesz wyjąć serca, włożyć do słoika, zakneblować pod łóżkiem i uciec. Po prostu nie możesz. Bo wtedy już zupełnie przestaniesz żyć.
 

 
Wstajesz z łóżka, myjesz zęby, ubierasz swoją ulubioną koszulkę, jesz śniadanie, wychodzisz do szkoły, włączasz muzykę, gdybyś mogła zaszyłabyś się pod swoją kołdrą, depresja się pogłębia, nie dajesz nikomu tego poznać, idziesz do szkoły, śmiejesz się z przyjaciółkami, przeżywasz osiem godzin nudy, ubierasz kurtkę, zakładasz słuchawki, wracasz do domu, kłócisz się z matką, trzaskasz drzwiami, włączasz najgłośniej jak potrafisz muzykę, próbujesz nie myśleć o nim, o tym co teraz robi, ale nie dajesz rady, pomimo że jesteś twarda coś wypływa ci z oczu, łzy, łzy oznaką tego że już nie wytrzymujesz, że już tak nie chcesz, nie rozmawiasz z nim, nie jest dobrze, udajesz,tniesz się,idziesz spać,wstajesz rano i znów to samo, znów masz wątpliwości czy chcesz żyć, czy może już nie..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I nikomu nie życzę ta­kiej chwi­li, w której o swoich prob­le­mach będzie mu­siał opo­wiadać swo­jemu cieniowi, bo in­ni nie będę chcieli słuchać.
 

 
Naj­gorzej w życiu jest wte­dy kiedy w oczach ukocha­nej oso­by widzisz tyl­ko obojętność, a dla ludzi jes­teś ni­kim, zbędną jed­nos­tką. Cier­pisz i znikąd nie ma po­mocy, bo kiedy już wrócisz do do­mu, tam również ni­kogo nie ob­chodzisz. Tak.. zde­cydo­wanie naj­gorzej jest kiedy jes­teśmy sa­mot­ni i zda­ni tyl­ko na siebie, bo jak­kolwiek głośno byśmy nie krzycze­li i tak nikt nas nie usłyszy.
 

 
Chce umrzeć..! ;<
 

 
Nie pytaj czemu płacze. I tak nie powiem prawdy.
 

 
Ty należysz do mnie, ja do Ciebie, i to jest nasz świat.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siadam na łóżku, opieram plecy o zimną ścianę, nogi przysuwam do klatki piersiowej i przygryzam wargi. Dłonie zaciskają się w pięść, której uścisk jest tak mocny, że paznokcie wbijają się w ciało do krwi. To nie boli - ani trochę. Jedyne co boli to strach, i ta pierdolona bezradność, która z dnia na dzień mnie wykańcza.
 

 
- Lekarz powiedział, że będziesz żyła.
- A nie mają jakiejś dobrej wieści?
 

 
Dlaczego z dnia nadzień wszystko coraz bardziej traci sens, zamiast go nabierać?
Dlaczego ludzie są tak fałszywi, tak bardzo nic nie warci.
Dlaczego żyjemy, dlaczego nie możemy od razu umrzeć?
Po co się rodzimy?
Żeby cierpieć, cierpieć wiele bólu, niszczyć się skazując na samozagładę?
Nie rozumiem tego świata, ani jego ludzi.
Dlatego żyje u siebie, w swoim świecie.
Mimo to cierpię, bo żyję w nim sama, potrzebuje kogoś, kogoś, kto mnie zrozumie, kogoś kto będzie przy mnie, kogoś komu będę mogła bezgranicznie zaufać, oddać swoją duszę i serce, kogoś za którego będę mogła umrzeć, wiedząc że on dla mnie zrobił byt to samo. Kogoś, kto by mnie pokochał. Kogoś kto by sprawił że chciałabym żyć, że życie miałoby dla mnie sens, kogoś kto wreszcie sprawiłby że nie chce umierać, nie chcę marzyć o śmierci.
  • awatar introwertyczkaa: Tak wiele jest pytań, na które nie znamy odpowiedzi... Też, potrzebuję kogoś takiego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Co byś czuł, gdybyś wiedział, że osoba, na którą teraz patrzysz za chwile odejdzie na zawsze? Że każdy jej gest jest ostatnim? Że ostatni raz widzisz jej uśmiech, że ostatni raz patrzysz w jej oczy i widzisz w nich te cudowne iskierki, które zawsze dawały nadzieję. Że ostatni raz możesz się do niej przytulić i usłyszeć bicie jej serca, co byś zrobił?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ile my mamy lat, że nie potrafimy spojrzeć sobie w oczy i zdobyć się na odrobinę szczerości?
 

 
- Czego chcesz od życia?
- Chciałabym, aby taka jedna osoba mnie pokochała...
 

 
Ten facet mnie wykończy psychicznie, fizycznie, nerwowo i nie wiem jak jeszcze, ale kocham Go, jak nikogo innego nigdy na świecie.
  • awatar Die !: i właśnie niestety tak jest, choć przez kogoś cierpimy i wgl to nadal chcemy byc przy nim, eh miłośc :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie wolno Ci rozmyślać za dużo. Wstań, pobiegaj, posprzątaj dom, upiecz ciasto, a potem je zjedz, wsiądź na rower, zadzwoń do przyjaciółki, poczytaj, idź na spacer. Rób wszystko na co masz ochotę, tylko nie rozmyślaj. To Cię niszczy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mówicie, że ludzie, którzy popełniają samobójstwo to egoiści, spójrzcie jakimi Wy byliście egoistami raniąc ich przez całe życie, przy tym doprowadzając do śmierci.
 

 
Chcę Ci powiedzieć, że wciąż Cię kocham. Że nadal niespokojnie biję mi serce, bo nie ma Cię przy mnie. Że wciąż, Twoje życie jest ważniejsze od mojego. Że tak przeraźliwie tęsknie za Twoim dotykiem. Zasypiam wpatrując się w pusty pokój.Wstaję tylko po to, by wieczorem znowu zatopić się we wspomnieniach. Chcę Ci powiedzieć, że każda życiowa funkcja traci jakikolwiek sens, gdy Cię tutaj nie ma. Słońce traci swój blask, a niebo błękitny odcień Twoich oczu. Proszę Cię, daj jakiś znak, bo wszystko tutaj co moje,umiera bez Ciebie.